Burmistrz Betlejewski: idziemy na zwarcie!
– Jedna z najważniejszych rzeczy, którą teraz realizuje Zakład Gospodarki Komunalnej, to budowa ujęć wody na trzecim poziomie wodonośnym. Mamy ogromny problem z terenami po byłej nasycalni. Zaczęliśmy spór prawny z PKP. Wreszcie to rozpoczęliśmy, wynajęliśmy kancelarię prawną, która prowadziła podobną sprawę w Solcu Kujawskim – powiedział burmistrz Betlejewski.
Dodał również, że miasto zdecydowanie nie zamierza odpuszczać w tej kwestii.
– Idziemy na zwarcie, bo tak nie może być, żeby ludzie i dzieci z naszego miasta były zagrożone. W tej chwili już nie chodzi tylko o 20 hektarów ziemi inwestycyjnej po PKP, ale o zdrowie i życie naszych mieszkańców oraz naszych dzieciaków – zaznaczył burmistrz.
Nasycalnię czyli Zakład Regeneracji Podkładów Kolejowych w Ostrowi Mazowieckiej zlikwidowano w 1993 roku.






