Małkinia jedzie na teren lidera. W Zbuczynie czeka mocny test, ale czerwono-zieloni nie jadą po najniższy wymiar kary
Tabela pokazuje, że gospodarze są w bardzo mocnym położeniu. Wektra ma po 16 kolejkach 37 punktów i przewodzi stawce, podczas gdy MKS Małkinia zajmuje 9. miejsce z dorobkiem 23 punktów. Różnica jest wyraźna, ale początek wiosny już nieraz pokazał, że sama tabela nie gra. W Małkini dobrze wiedzą, że takie mecze często rozstrzygają się nie tylko piłkarską jakością, ale również odwagą, dyscypliną i umiejętnością wykorzystania swoich momentów.
Ciekawy jest również kontekst po stronie rywala. W pierwszym meczu rundy Wektra przegrała z Pogonią II Siedlce 0:3, choć jak podkreślono w klubowym przekazie Małkini, rywale byli wtedy wsparci zawodnikami pierwszego zespołu, a sam wynik nie do końca oddał przebieg spotkania. To oznacza jedno, lider na pewno będzie chciał szybko odpowiedzieć i wrócić na właściwy tor, więc Małkinię czeka przeciwnik dodatkowo zmobilizowany.
Z drugiej strony biało-zieloni mają za sobą udane wejście w rundę i mogą jechać do Zbuczyna z większą wiarą niż jeszcze kilka tygodni temu. Takie mecze są dla drużyny bardzo cenne, bo pokazują, ile naprawdę warte są ambicje i jak zespół potrafi reagować na rywala z najwyższej półki. W Małkini nastroje są bojowe i wyraźnie słychać, że drużyna nie zamierza chować się za rolą underdoga.
To będzie spotkanie, w którym MKS może tylko zyskać, jeśli pokaże charakter, organizację i odwagę w grze. Lider będzie chciał potwierdzić swoją pozycję, ale Małkinia jedzie do Zbuczyna z myślą, by napsuć mu krwi i wrócić do domu z czymś więcej niż samym doświadczeniem.
Keeza Liga Okręgowa (grupa: Siedlce)
Zbuczyn 110
21 marca, godz. 14:00
Wektra Zbuczyn - MKS Małkinia






