Znaki na Prusa stały tyłem do jezdni. Czytelniczka pytała, czy to żart
Ciężarówki jeździły, a znaki zakazu stały tyłem do jezdni. Taką sytuację na ul. Prusa w Ostrowi Mazowieckiej opisała naszej redakcji Czytelniczka. Zapytała, dlaczego oznakowanie pozostaje odwrócone, skoro ul. 3 Maja jest już przejezdna.
- Dlaczego na ul. Prusa znaki zakazu wjazdu ciężarówek są odwrócone tyłem do jezdni? Czy to żart czy celowe działanie zarządcy drogi? Być może ma to związek z wcześniejszym zamknięciem ul. 3 Maja. Ta ulica jest jednak od dawna przejezdna, a ulicą Prusa nadal jeżdżą tiry i ciężarówki przewożące kostkę brukową, bo nie ma zakazu - napisała Czytelniczka.
Do wiadomości dołączyła dwa zdjęcia oznakowania. Na jednym z nich widać z bliska odwróconą tarczę znaku. Pod nią znajduje się tabliczka "Nie dotyczy zaopatrzenia", informująca o wyjątku od zakazu.
O wyjaśnienie zwróciliśmy się do miasta. Odpowiedzi udzieliła Małgorzata Kozłowska, kierownik referatu ds. infrastruktury drogowej. Potwierdziła przypuszczenie Czytelniczki dotyczące związku odwróconych znaków z zamknięciem ul. 3 Maja.
- Oznakowanie pionowe dotyczące tonażu zostało już przywrócone. Sytuacja związana z odwróceniem znaków była tymczasowa i wynikała z wprowadzonej czasowej organizacji ruchu na czas zamknięcia ulicy 3 Maja. Jednocześnie potwierdzamy, że na ul. B. Prusa obowiązuje zakaz wjazdu pojazdów o masie przekraczającej 12 ton - odpowiada Małgorzata Kozłowska.






