TARAN 2026 - rekonstrucja bitwy pod Andrzejewem i Łętownicą z 1939 roku (zdjęcia)
12 września 2026, po raz dziewiąty, w rocznicę bitwy na polu między Andrzejewem i Łętownicą przy kapliczce Stanisława Ościłowskiego – ocalałego żołnierza 33. pułku piechoty, urodzonego i całe życie związanego z Andrzejewem – upamiętniono bohaterów września 1939 r.
O dramatycznym epizodzie wojny obronnej 1939 r. na polach między Łętownicą i Andrzejewem przypominają dwa obiekty – upamiętniający poległych kamień Radomana i kapliczka Ościłowskiego stanowiąca wotum wdzięczności za przetrwanie ostatniego zrywu polskich żołnierzy, pragnących wydostać się 12 września 1939 r. z niemieckiego okrążenia.
Z historii
12 września 1939 r. na polach Andrzejewa i Łętownicy ostatni bój stoczyła „Żelazna” 18. Dywizja Piechoty. We wrześniu 1939 r. 18. Dywizja Piechoty Ziemi Łomżyńskiej stanowiąca część Samodzielnej Grupy Operacyjnej „Narew” walczyła z przeważającymi siłami niemieckimi na 120-kilometrowym odcinku frontu wzdłuż Narwi. Po krwawych walkach pod Nowogrodem i Łomżą żołnierze otrzymali rozkaz wycofywania się w kierunku Czyżewa, a następnie przeprawienia się za Bug.
Podjęta 11 września 1939 r. próba przebicia się przez Andrzejewo napotkała silny opór wojsk niemieckich. Ciężko ranny płk Stefan Kossecki, przekazując dowództwo pułkownikowi Aleksandrowi Hertlowi podkreślił, że dywizja nie może się poddać – żołnierze mają dotrwać do zmroku, a potem za wszelka cenę przebić się przez pierścień wojsk nieprzyjacielskich.
12 września 1939 r. około godz. 22.00 losy bitwy próbowała odwrócić kolumna szturmowa „Taran”. Oddział około 500 żołnierzy został ostrzelany przez moździerze i karabiny maszynowe. Straty polskiego oddziału były bardzo poważne – poległo wielu żołnierzy i oficerów, w tym także płk A. Hertel. Podsumowując bitwę pod Łętownicą i Andrzejewem płk Witold Sztark stwierdził „18. DP nie skapitulowała - ona po prostu przestała istnieć”.
Rekonstrukcja, modlitwa, zaduma...
Tym, którzy przetrwali bitwę i wojnę oraz tym, którym nie było to dane, w rocznicę tych krwawych wydarzeń hołd oddaje coraz liczniejsza grupa mieszkańców powiatu ostrowskiego i miłośników historii współczesnej.
Uroczystość 12 września o rozpoczęła się o godz. 21.00. Rekonstruktorzy ze Stowarzyszenia „Grupa Wschód”, Grupy Rekonstrukcji Historycznych „Narew”, Szwadronu im. 10 Pułku Ułanów Litewskich i Combat Alert Białystok odtworzyli nocną walkę „Żelaznej” 18. Dywizji Piechoty.
Oprawę muzyczną zapewnił ostrowski zespół MIXTOURA.
Uczestnicy uroczystości wraz z ks. Jerzym Kruszewskim – proboszczem parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Andrzejewie - odmówili modlitwę w intencji poległych za naszą wolność żołnierzy.
O godzinie 22.00 – w godzinie ostatniego ataku polskich oddziałów i w nawiązaniu do warunków, w jakich „Żelazna” 18. Dywizja Piechoty toczyła ostatnią walkę – odpalono flary.
Spotkania przy kapliczce Ościłowskiego to wspólna inicjatywa parafii rzymskokatolickiej pw. Wniebowzięcia NMP w Andrzejewie, Towarzystwa Rozwoju Ziemi Andrzejewskiej i Ostrowskiego Stowarzyszenia „Ludzie z Pasją”, wspierana przez wolontariuszy. Koordynowaniem działań wolontariuszy zajmują się Ewa Zielonka, Damian Jasko i Michał Rutkowski.
- Spotkaliśmy się tu dziś po raz dziewiąty – jest to dla nas wyraźny sygnał, że taki sposób uczczenia naszych bohaterów września 1939 roku jest potrzebny i akceptowany przez coraz większą liczbę osób
- mówi Michał Rutkowski – prezes Ostrowskiego Stowarzyszenia „Ludzie z Pasją”.
- Wydarzenie przyciąga coraz większą liczbę osób i organizacji społecznych, które chcą się angażować we wspólną pracę nad wzbogaceniem i uatrakcyjnieniem programu. Mamy rekonstrukcję nocnej walki, w tym roku pojawiła się kuchnia polowa z wojskową grochówką. Najbardziej cieszy nas duża liczba młodzieży i dzieci, które razem z rodzicami i dziadkami przychodzą i poznają lokalną historię. Nasza impreza w coraz większym stopniu stają się imprezą rodzinną, dlatego staramy się, by była bezpieczna. Nad bezpieczeństwem rekonstruktorów i widzów czuwali druhowie z OSP - im także jesteśmy wdzięczni za pomoc. Dziękujemy tym, którzy wraz z nami uczcili bohaterów września `39 i zapraszamy za rok - dodaje.
Hanna Chromińska












