Pęknięcia przy Kościuszki, rdza przy Batorego. Wiceprzewodnicząca Anna Krajewska pyta o wydane miliony
Kamery pokazały pęknięcia kanału przy ulicy Kościuszki i korozję kolektora przy Batorego. Anna Krajewska, wiceprzewodnicząca Rady Miasta Ostrów Mazowiecka, przesłała naszej redakcji dwa raporty i oświadczenie, w którym zarzuca błędy przy planowaniu przebudowy ulic.
Jej oświadczenie nawiązuje do dyskusji podczas sesji Rady Miasta 22 września. Raporty, jak napisała, wykonano na zlecenie Zakładu Gospodarki Komunalnej. Wiceprzewodnicząca pyta, czy przed przebudową ulic sprawdzono stan sieci znajdujących się pod ziemią.
- Nie kwestionuję potrzeby remontowania miejskich ulic. Kwestionuję sposób prowadzenia inwestycji, w którym najpierw wydaje się miliony na to, co widoczne, a dopiero później dokładnie sprawdza się stan tego, co znajduje się pod ziemią - pisze Anna Krajewska.
Pierwszy raport dotyczy kanału przy Kościuszki. Podczas lipcowej inspekcji kamera zbadała niemal 215 metrów kamionkowej rury o średnicy 400 mm. Na sześciu z siedmiu odcinków zapisano łącznie 19 pęknięć i zarysowań. Między studniami S7 i S8 stwierdzono również ubytek fragmentu ściany kanału. Na innym odcinku w złączu rur znajdował się metalowy pręt.
Drugi raport opisuje stalowy kolektor przy Batorego. Zbadano około 280 z 286 metrów przewodu o średnicy 600 mm. Wewnątrz stwierdzono korozję, złogi rdzy oraz twarde osady, które miejscami sięgały 15 procent wysokości rury. Na odcinku S9-S10 odnotowano pęknięcie o szerokości 5 mm. Między studniami S3 i S4 przeszkoda zatrzymała kamerę; mimo próby z drugiej strony około 6,3 metra przewodu pozostało bez inspekcji. W raporcie zaznaczono, że przed badaniem przewód został wyczyszczony.
- Raporty pokazują pęknięcia, brak fragmentu ściany kanału, korozję, złogi rdzy, twarde osady i przeszkodę, przez którą kamera nie była w stanie przejechać. Błędy w planowaniu inwestycji z poprzedniej kadencji kosztują nas dzisiaj realne pieniądze - stwierdza wiceprzewodnicząca.
Według informacji miasta przebudowa Kościuszki kosztowała nieco ponad 4 mln zł, a modernizacja Batorego i Piłata łącznie blisko 2,2 mln zł. Anna Krajewska pisze, że teraz potrzeba blisko kolejnego miliona złotych na naprawę kanalizacji przy Kościuszki i poprawę przepływu w kolektorze przy Batorego. Dodaje, że ulica Kościuszki jest podmywana od pięciu lat.
Kościuszki przebudowano w 2020 roku. Umowę na modernizację Batorego i Piłata podpisano w grudniu 2023 roku, a prace trwały jeszcze w 2024 roku. Podczas wrześniowej sesji burmistrz Hubert Betlejewski zapowiedział sprawdzanie stanu infrastruktury podziemnej przed kolejnymi inwestycjami. Mówił, że dopiero po takiej kontroli można układać nową nawierzchnię.
- Należy przedstawić mieszkańcom informację, jakie badania wykonano przed przebudową ulic Kościuszki i Batorego, jakie były ich wyniki oraz czy dokumentacja projektowa uwzględniała stan sieci znajdujących się pod drogami. Trzeba również wyjaśnić, czy problemy potwierdzone w obecnych raportach były wcześniej znane i dlaczego zdecydowano się pozostawić istniejące sieci pod nowymi nawierzchniami - pisze Anna Krajewska.
W swoim oświadczeniu wiceprzewodnicząca domaga się wyjaśnień dotyczących przygotowania obu inwestycji i apeluje, by przed przyszłymi remontami ulic sprawdzać również to, co znajduje się pod nawierzchnią. Poniżej publikujemy jej oświadczenie w całości.
OŚWIADCZENIE Radnej Rady Miasta Ostrów Mazowiecka Anny Krajewskiej
Miliony wydane na ulice, a problemy pozostały pod ziemią
Tekst powstał na podstawie dyskusji przeprowadzonej podczas sesji Rady Miasta Ostrów Mazowiecka 22 września 2026 roku, w tym wypowiedzi burmistrza Huberta Betlejewskiego oraz Wiceprezesa Zakładu Gospodarki Komunalnej w Ostrowi Mazowieckiej Grzegorza Malca. Najważniejszym źródłem informacji technicznych są jednak raporty z inspekcji kanalizacji: "Ostrów Mazowiecka ul. Tadeusza Kościuszki" oraz "Ostrów Mazowiecka ul. Batorego".
Szanowni Państwo,!
W poprzedniej kadencji na przebudowę ulicy Kościuszki przeznaczono około 4,2 mln zł, a na ulicę Batorego około 2 mln zł. Z informacji przedstawionych podczas wrześniowej sesji wynika, że miasto musi obecnie przeznaczyć blisko kolejny milion złotych na naprawę kanalizacji pod ulicą Kościuszki oraz poprawę przepływu w kolektorze przebiegającym pod ulicą Batorego.
To nie jest wyłącznie problem techniczny. To również pytanie o sposób planowania miejskich inwestycji i odpowiedzialność za publiczne pieniądze.
Czy przed położeniem nowych nawierzchni dokładnie sprawdzono stan kanalizacji, wodociągów i sieci ciepłowniczej? Czy wykonano inspekcje, oceniono szczelność, przepustowość oraz dalszą przydatność instalacji sanitarnych? Jeżeli takie analizy powstały, mieszkańcy powinni poznać ich wyniki. Jeżeli ich nie wykonano albo nie uwzględniono płynących z nich wniosków, oznacza to poważny błąd w przygotowaniu inwestycji.
Kościuszki: pęknięcia pod ulicą wyremontowaną za 4,2 mln zł
Raport "Ostrów Mazowiecka ul. Tadeusza Kościuszki" powstał na podstawie inspekcji przeprowadzonej 6 lipca 2026 roku. Badaniem objęto prawie 215 metrów kamionkowego kanału. Na sześciu spośród siedmiu skontrolowanych odcinków odnotowano uszkodzenia. Dokument wskazuje około 19 pęknięć i zarysowań podłużnych lub obwodowych.
Najgorszy stan występuje pomiędzy studniami S6 i S8. Na odcinku S6-S7 stwierdzono pięć pęknięć. Jeszcze poważniejsza sytuacja występuje na odcinku S7-S8, gdzie raport, oprócz kolejnych pęknięć, wskazuje: "Przerwanie, brakujące fragmenty ściany od 10 godz. do 4 godz.".
Nie mamy więc do czynienia wyłącznie z powierzchowną rysą, ale z ubytkiem fragmentu ściany kanału. Nieszczelności mogą prowadzić do przedostawania się ścieków do gruntu albo do napływu wody i cząstek gruntu do przewodu. W konsekwencji może dochodzić do wymywania ziemi, powstawania pustek podziemnych, osiadania podłoża, a w skrajnym przypadku także do zapadania się nawierzchni.
W raporcie odnotowano również metalowy pręt znajdujący się na złączu rur oraz bardzo małe, a miejscami ujemne wartości nachylenia kanału. Spadki powinny zostać zweryfikowane pomiarami geodezyjnymi, ponieważ mogą wpływać na zaleganie ścieków i osadów.
Dziś planowane jest uszczelnienie i naprawa uszkodzeń. Trzeba więc zapytać wprost: dlaczego stan kanału nie został dokładnie rozpoznany i uwzględniony przed przebudową ulicy, na którą wydano około 4,2 mln zł?
Batorego: kolektor o średnicy 600 mm, ale coraz mniej miejsca na swobodny przepływ
Raport "Ostrów Mazowiecka ul. Batorego" dotyczy stalowego kolektora kanalizacyjnego o średnicy 600 mm. Jest to ważny element miejskiej sieci, na którym - jak wynikało z dyskusji podczas sesji Rady Miasta - występują powtarzające się problemy z przepływem i zatorami.
Inspekcja wykazała na wielu odcinkach złogi rdzy, złogi betonowe, korozję materiału oraz twarde lub zbite osady. W jednym z odcinków osady zajmują miejscami do 15% wysokości rury. Na odcinku S9-S10 stwierdzono również pęknięcie obwodowe o szerokości 5 mm.
Szczególnie wymowny jest opis odcinka S3-S4. W raporcie zapisano: "Rezygnacja z inspekcji, przeszkoda / BRAK MOŻLIWOŚCI DALSZEJ JAZDY KAMERĄ". Kontrolę podjęto również od drugiej strony, jednak nadal pozostał "odcinek bez inspekcji: 6,3".
Zdjęcia z wnętrza przewodu pokazują rozbudowane narośla i złogi rdzy, które zmniejszają rzeczywistą przestrzeń dostępną dla przepływu ścieków. Jak taka sieć ma się nie zatykać, skoro światło kanału jest miejscami ograniczone, a na jednym z odcinków przeszkoda nie pozwoliła nawet na przejazd kamery?
Co istotne, w raporcie zaznaczono, że przewód przed inspekcją został wyczyszczony. Mimo tego nadal stwierdzono złogi rdzy, korozję, twarde osady i przeszkodę uniemożliwiającą pełne zbadanie kanału.
Na przebudowę ulicy Batorego w poprzedniej kadencji wydano ponad 2 mln zł. Teraz miasto musi ponownie przeznaczać pieniądze na zwiększenie przepustowości infrastruktury znajdującej się pod wyremontowaną drogą.
Najpierw infrastruktura podziemna, później nawierzchnia
Nie kwestionuję potrzeby remontowania miejskich ulic. Kwestionuję sposób prowadzenia inwestycji, w którym najpierw wydaje się miliony na to, co widoczne, a dopiero później dokładnie sprawdza się stan tego, co znajduje się pod ziemią.
Nowy asfalt, chodniki i krawężniki nie rozwiązują problemu zużytej kanalizacji, starego wodociągu czy awaryjnej sieci ciepłowniczej. Jeżeli infrastruktura podziemna nie zostanie zbadana przed remontem, mieszkańcy płacą kilkukrotnie: najpierw za przebudowę ulicy, a później za usuwanie awarii i naprawę przewodów pod nową nawierzchnią.
Na przebudowę ulic Kościuszki i Batorego wydano łącznie około 6,2 mln zł. Dzisiaj mamy dołożyć blisko kolejny milion na uszczelnienie popękanej kanalizacji przy Kościuszki, i pomimo tego, nadal nie będziemy mieli gwarancji, że przestanie się zapadać, gdyż od 5 lat jest podmywana oraz poprawę przepływu przy Batorego. Raporty pokazują pęknięcia, brak fragmentu ściany kanału, korozję, złogi rdzy, twarde osady i przeszkodę, przez którą kamera nie była w stanie przejechać. Błędy w planowaniu inwestycji z poprzedniej kadencji kosztują nas dzisiaj realne pieniądze.
Nie można nadal remontować miasta wyłącznie od góry. Przed każdą dużą inwestycją drogową powinien powstać pełny bilans infrastruktury podziemnej, obejmujący kanalizację, wodociągi, sieć ciepłowniczą oraz pozostałe instalacje. Potrzebna jest również rzeczywista koordynacja planów miasta ze spółkami i gestorami sieci.
Należy przedstawić mieszkańcom informację, jakie badania wykonano przed przebudową ulic Kościuszki i Batorego, jakie były ich wyniki oraz czy dokumentacja projektowa uwzględniała stan sieci znajdujących się pod drogami. Trzeba również wyjaśnić, czy problemy potwierdzone w obecnych raportach były wcześniej znane i dlaczego zdecydowano się pozostawić istniejące sieci pod nowymi nawierzchniami.
Ważna deklaracja burmistrza
Podczas sesji Rady Miasta 22 września 2026 roku burmistrz Hubert Betlejewski zadeklarował, że inwestycje realizowane podczas jego kadencji będą zawsze poprzedzane szczegółową analizą stanu infrastruktury podziemnej. Jeżeli wyniki badań wykażą taką potrzebę, sieci wodociągowe, kanalizacyjne i ciepłownicze mają zostać wyremontowane przed wykonaniem nowej nawierzchni.
To ważna i potrzebna deklaracja. Jest ona również potwierdzeniem, że kolejność prowadzenia inwestycji ma znaczenie: najpierw należy sprawdzić i, jeśli to konieczne, naprawić to, co znajduje się pod ziemią, a dopiero później układać nowy asfalt, chodniki i krawężniki.
Pozostaje oczekiwać, że zapowiedź burmistrza stanie się stałą zasadą przygotowywania miejskich inwestycji. Pozwoli to uniknąć sytuacji, w której mieszkańcy najpierw płacą miliony za przebudowę ulicy, a później ponoszą kolejne koszty naprawy infrastruktury pozostawionej pod nową nawierzchnią.
Wnioski przedstawione w tym materiale wynikają z dyskusji przeprowadzonej podczas sesji Rady Miasta Ostrów Mazowiecka 22 września 2026 roku, wypowiedzi burmistrza Huberta Betlejewskiego i Wiceprezesa Zakładu Gospodarki Komunalnej oraz, przede wszystkim, z dokumentacji technicznej: raportów "Ostrów Mazowiecka ul. Tadeusza Kościuszki" i "Ostrów Mazowiecka ul. Batorego".
Nie chodzi wyłącznie o rozliczenie błędów popełnionych w poprzedniej kadencji. Najważniejsze jest wyciągnięcie z nich wniosków. Zasada powinna być prosta: najpierw szczegółowa diagnoza infrastruktury podziemnej, w razie potrzeby jej remont, a dopiero później przebudowa ulicy. Jest niestety możliwe, że wykonanie prac naprawczych zniweluje ryzyko awarii, ale ich całkowicie nie wykluczy.






