Ostrowski szpital wejdzie na drogę sądową z NFZ. Starosta: Kolejki będą się wydłużać
Ostrowski szpital wciąż czeka na pieniądze z NFZ za świadczenia wykonane ponad limit. Starosta Jerzy Bauer poinformował, że placówka zdecydowała się wejść na drogę sądową. Ostrzegł też, że kolejki do leczenia będą się wydłużać.
Jerzy Bauer mówił o problemach szpitala podczas sesji Rady Powiatu w Ostrowi Mazowieckiej, która odbyła się 27 sierpnia. Jak podkreślał, sprawa nie dotyczy wyłącznie miejscowej placówki, a w poprzednich latach NFZ płacił za takie świadczenia.
- Bardzo nas niepokoi to, że Narodowy Fundusz Zdrowia nie wypłaca - nie tylko w Ostrowi - nadwykonań, które były płacone przez ostatnie lata. To jest dla nas wielki problem, dla szpitala, ale również dla organu założycielskiego, jakim jest powiat - mówił Jerzy Bauer.
Starosta przypomniał, że o termin zapłaty za nadwykonania pytał podczas majowej wizyty w ostrowskim szpitalu.
- Największy nasz problem to jest brak zapłaconych nadwykonań i to się za nami będzie ciągnąć. Ja pytałem, jak mieliśmy tutaj w Ostrowi w gościach pana ministra Karnowskiego (chodzi o Jacka Karnowskiego, wiceministra funduszy i polityki regionalnej, który 19 maja 2026 r., na zaproszenie burmistrza Huberta Betlejewskiego, uczestniczył w spotkaniu i briefingu prasowym w ostrowskim szpitalu dotyczącym inwestycji finansowanych z KPO - przyp. red.). Spotykaliśmy się na prośbę zresztą burmistrza miasta w szpitalu. Zapytaliśmy o to, kiedy będą te nadwykonania zapłacone. Odpowiedź była taka, że nie dowiedzieliśmy się, kiedy. Że raczej będą. No ale dzisiaj mamy koniec sierpnia. Procedury medyczne zostały zrealizowane, a fundusz uznaje, że przelewu nie dokona. I to jest prawdziwy nasz problem. To jest prawdziwy nasz problem i bardzo, ale to bardzo nas to niepokoi - mówił starosta.
Starosta zaznaczył, że brak pieniędzy wpływa już na możliwość wykonywania kolejnych świadczeń oraz planowanie przyjęć pacjentów.
- Zresztą skutkiem tego postępowania funduszu jest to, że szpital musi dzwonić i odmawiać wcześniej zaplanowane kolejkowanie, bo nie możemy wykonywać nadwykonań. Nie wiemy, z czego mielibyśmy to finansować, finansować procedury medyczne, za które znowu w przyszłym roku pewnie nie dostaniemy pieniędzy. Więc niestety, ale kolejki się będą wydłużać. I to jest nasz prawdziwy problem - powiedział Jerzy Bauer.
Placówka zdecydowała się również na działania prawne wobec Narodowego Funduszu Zdrowia. Decyzję podjęto zgodnie z rekomendacją władz powiatu.
- Poinformuję państwa, bo pan dyrektor już tutaj nam przedłożył informacje na zarządzie, że szpital postanowił, zresztą za naszą rekomendacją, wejść na drogę prawną, na drogę sądową z Narodowym Funduszem Zdrowia. I to są prawdziwe problemy. Tak więc zapewniam państwa, że robimy wszystko, co jest możliwe, żeby sprawy powiatu ostrowskiego szły najlepiej jak się da - powiedział starosta.
Finansowym wsparciem dla szpitala jest również tegoroczna pożyczka z budżetu powiatu. Rada Powiatu 30 lipca zgodziła się na udzielenie placówce nieoprocentowanej pożyczki w wysokości 4 mln zł na spłatę bieżących zobowiązań.
W uzasadnieniu uchwały napisano, że dyrektor szpitala wystąpił o pożyczkę na pokrycie kosztów pilnej naprawy tomografu komputerowego, przekraczających 477 tys. zł, oraz opłacenie ponad 3,6 mln zł wkładu własnego do projektów finansowanych z KPO i środków unijnych. Problemy z utrzymaniem płynności finansowej placówki mają wynikać przede wszystkim z braku zapłaty przez NFZ za nadwykonania z 2025 r. o wartości ponad 38 mln zł. Szpital ma spłacić pożyczkę do 30 listopada 2028 r.






