O krok od dramatu w Komorowie. 38-latek ledwo trzymał się na nogach, a z zadymionego mieszkania wyprowadzili go policjanci
- W sobotę 23 maja po południu dyżurny ostrowskiej komendy odebrał zgłoszenie o pożarze mieszkania w jednym z bloków w Komorowie w powiecie ostrowskim. Na miejsce pilnie pojechali ostrowscy policjanci z pionu prewencji, gdzie był już jeden zastęp Wojskowej Straży Pożarnej przygotowujący sprzęt gaśniczy. Mundurowi postanowili wejść do mieszkania, z którego wydobywał się dym, po kilkukrotnym pukaniu w drzwi otworzył im 38-latek. Mężczyzna był zdezorientowany i okopcony dymem, słaniał się na nogach, policjanci wyprowadzili go z budynku i przekazali załodze ratownictwa medycznego - przekazała asp. Marzena Laczkowska, oficer prasowa KPP Ostrów Mazowiecka.
Badanie wykazało, że 38-latek był nietrzeźwy. Miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie.
- Obecna na miejscu Państwowa Straż Pożarna stwierdziła, że prawdopodobną przyczyną pożaru był posiłek pozostawiony na włączonej kuchence gazowej - dodała asp. Laczkowska.
Na szczęście tym razem skończyło się na stratach materialnych. Jak podkreślają służby, bywają sytuacje, w których do tragedii brakuje naprawdę niewiele. Dalsze czynności w tej sprawie przeprowadzą ostrowscy policjanci.






