Mieszkańcy skarżą się na hałas. Ekran przy bloku, żywopłot przy placu zabaw?
Mieszkańcy Piaskowej 2 otrzymali odpowiedź na petycję dotyczącą hałasu przy Wołodyjowskiego 21A. Sekretarz miasta Adriana Rukat zapowiedziała sprawdzenie zgłoszeń oraz tego, czy można tam postawić ekran akustyczny. Wcześniej zastępczyni burmistrza Jolanta Zadroga, odpowiadając na inną petycję, poinformowała, że miasto rozważy posadzenie gęstego żywopłotu przy planowanym placu zabaw za blokiem Wołodyjowskiego 23B.
W odpowiedzi z 17 września sekretarz miasta Adriana Rukat podkreśliła, że dzieci mają prawo do zabawy, a sąsiedzi do spokoju we własnych mieszkaniach. Zwróciła uwagę, że mieszkańcy opisują hałas powtarzający się wieczorami, w dni wolne od pracy i w nocy.
- Jednocześnie należy wyraźnie rozdzielić kwestię zwykłych, nieuniknionych odgłosów życia codziennego od sytuacji, w których dochodzi do nadmiernego i powtarzającego się zakłócania spokoju, szczególnie w godzinach nocnych. W przypadku potwierdzenia takich sytuacji koniecznym może okazać się podjęcie odpowiednich działań - zaznaczyła sekretarz miasta.
Zapowiedziała, że zwróci się między innymi do Towarzystwa Budownictwa Społecznego, które zarządza budynkiem przy Wołodyjowskiego 21A. Chce, by zarządca porozmawiał z lokatorami i przypomniał im o ciszy nocnej oraz szanowaniu spokoju sąsiadów. Ma też przyjrzeć się temu, jak mieszkańcy korzystają ze wspólnego terenu.
Sekretarz miasta poprosi też o sprawdzenie zgłoszonych przypadków nocnego hałasu oraz tego, jak reagowano na wcześniejsze skargi. Chce również, by miasto oceniło, czy można inaczej urządzić teren wokół bloku. Chodzi o ograniczenie hałasu bezpośrednio przy oknach sąsiadów.
Miasto ma też sprawdzić, czy można postawić przegrodę lub ekran tłumiący hałas. Musi przy tym uwzględnić warunki na miejscu, własność terenu i koszty. Sekretarz miasta nie obiecała budowy takiej osłony.
Sekretarz Adriana Rukat odniosła się także do pomysłu dodatkowego miejsca do zabawy dla dzieci.
- Państwa sugestia dotycząca utworzenia dodatkowego miejsca do zabawy dla dzieci również zostanie przeanalizowana. Należy jednak uwzględnić podniesioną przez Państwa kwestię, że samo utworzenie nowego miejsca zabaw nie musi rozwiązać problemu, jeżeli nie będzie ono faktycznie wykorzystywane przez dzieci i ich opiekunów - napisała.
Dodała, że trzeba również zadbać o zasady korzystania z takiego miejsca.
Osobno odniosła się do hałasu w nocy. Jeżeli głośne zachowania albo jazda pojazdami trwają do późna, mieszkańcy powinni zgłaszać takie zdarzenia odpowiednim służbom. Poprosiła ich też, by w miarę możliwości zapisywali daty, godziny oraz to, co się wydarzyło. Takie notatki mają pomóc ustalić, jak często dochodzi do zakłócania spokoju.
Adriana Rukat zwróciła również uwagę na obawy mieszkańców, że spór może doprowadzić do poważnego incydentu. Zaznaczyła, że narastający konflikt nie może prowadzić do agresji. Jej zdaniem to kolejny powód, by zająć się sprawą.
- Miasto podejmie działania zmierzające do ustalenia rzeczywistej skali problemu oraz znalezienia rozwiązania, które pozwoli pogodzić potrzeby mieszkańców z koniecznością zapewnienia spokoju i bezpieczeństwa w miejscu zamieszkania. O wynikach podjętych działań oraz możliwościach zastosowania konkretnych rozwiązań poinformujemy Państwa w odrębnym piśmie - zapowiedziała sekretarz miasta.
Nie napisała, kiedy mieszkańcy otrzymają kolejne pismo.
Petycja mieszkańców Piaskowej 2
Mieszkańcy Piaskowej 2 złożyli petycję 18 czerwca. Jak napisali, ich blok stoi równolegle do budynku przy Wołodyjowskiego 21A, około 15 metrów od niego. Wejścia do klatek sąsiedniego bloku są zwrócone w stronę większości ich mieszkań. Według autorów pisma przed pierwszą klatką spotykają się osoby z całego osiedla.
W petycji opisali zabawy nawet 30 dzieci z różnych bloków, głównie w wieku od 4 do 12 lat. Skarżyli się też na szczekające psy i spotkania dorosłych. Twierdzili, że hałas przeszkadza im nawet przy zamkniętych oknach. Zarzucali opiekunom, że nie reagują na krzyki dzieci.
Najgorzej ma być w dni wolne od pracy, gdy hałas trwa czasem do północy. Autorzy petycji pisali, że nawet po tej godzinie dzieci jeżdżą na hulajnogach, rowerach i elektrycznych quadach. Obawiali się, że w wakacje problem będzie dotyczył całego dnia, także w dni robocze. Zaznaczyli przy tym, że dzieci mają prawo się bawić, ale zabawy pod oknami nie powinny zakłócać sąsiadom odpoczynku.
Jak napisali, nie pomogły ich wcześniejsze prośby ani zakazy TBS-u. Prosili, by dzieci przeniosły zabawy na prowizoryczne boisko obok bloków. Uważali jednak, że nawet osobny plac zabaw nie rozwiąże problemu. Zaproponowali rozważenie zapory tłumiącej hałas i ostrzegali, że spór może doprowadzić do poważnego incydentu.
W petycji mieszkańców Piaskowej 2 nie ma prośby o utworzenie nowego miejsca do zabawy. Mimo to sekretarz miasta napisała w odpowiedzi, że przeanalizuje ich sugestię w tej sprawie.
Petycja sąsiadów w sprawie placu za blokiem 23B
W lipcu własną petycję złożyli mieszkańcy sąsiednich bloków przy Wołodyjowskiego 23, 23A, 23B i 23C. Sprzeciwili się planowanej lokalizacji placu zabaw za blokiem 23B. Obawiali się, że plac przyciągnie dzieci w pobliże ich mieszkań, a hałas przeniesie się pod ich okna.
Autorzy napisali, że według informacji, które uzyskali, wybór miejsca na plac miał związek z wcześniejszą petycją mieszkańców Piaskowej 2. Opisali też konflikty między dziećmi z ich bloków a dziećmi z budynku 21A. Obawiali się, że wspólny plac nie zapewni spokojnej i bezpiecznej zabawy.
Prosili, by miasto zrezygnowało z budowy placu w tym miejscu i rozważyło osobne place dla różnych części osiedla. Chcieli, żeby dzieci z okolic Piaskowej 2 i Wołodyjowskiego 21A miały gdzie się bawić, ale bez przenoszenia hałasu pod okna kolejnych sąsiadów. Domagali się też rozmów z mieszkańcami przed ostatecznym wyborem miejsca.
Plac zabaw za blokiem 23B. Miasto nie zmienia planów
Na tę petycję 4 sierpnia odpowiedziała zastępczyni burmistrza Jolanta Zadroga. Napisała, że miasto zapoznało się ze stanowiskiem TBS, który zarządza blokami komunalnymi przy Wołodyjowskiego. Jak wyjaśniła, plac zaplanowano na miejskiej działce, w miejscu spełniającym wymagania dotyczące lokalizacji.
Plac ma zapewnić dzieciom z całej tej części osiedla bezpieczne miejsce do zabawy i ruchu. Zastępczyni burmistrza zapowiedziała też, że miasto rozważy posadzenie gęstego żywopłotu. Miałby on częściowo ograniczyć rozchodzenie się hałasu i poprawić wygląd terenu.
Jolanta Zadroga poinformowała, że miasto nie przewiduje zmiany lokalizacji placu za blokiem 23B ani rezygnacji z jego budowy. Nie wyjaśniła jednak, czy wybór tego miejsca miał związek z wcześniejszą petycją mieszkańców Piaskowej 2.






