Opublikowano . Ostrów Mazowiecka | Sport | Piłka nożna


Wojdak: Nie sprzedam kolekcji. Zostawię synowi

Kamil Wojdak gra w Ostrovii Ostrów Mazowiecka. Obrońca jest wielkim fanem Wisły Kraków. Kolekcjonuje koszulki "Białej Gwiazdy". Jego kolekcja pojawiła się na stronie - Historia Wisły. Zapraszamy na rozmowę z kolekcjonerem.

2025/03/wojdak-jpg_67da9ba450f47

ROZMOWA Z Kamilem Wojdakiem, kolekcjonerem koszulek Wisły Kraków
Musiałem zapłacić czterocyfrową sumę
Historia Wisły umieściła Twoją kolekcję na swojej stronie. Co to dla Ciebie znaczy?
- Ciężko określić to w kilku słowach. Ta strona to taka "Wiślacka Wikipedia", chłopaki robią mega robotę i można tam znaleźć dosłownie wszystko. Oczywiście działają też poza stroną, promują historię klubu, co jest bardzo wartościowe. To dla mnie duże wyróżnienie.

Ile koszulek liczy Twoja kolekcja?
- Na ten moment mam 73 sztuki (na zdjęciu jest mniej, ale planowana jest aktualizacja). W tym roku chciałbym dobić do 80.

Jakie były najdziwniejsze okoliczności zdobycia trykotu?
- Ostatnio miałem ciekawą sytuację, bo przypadkiem wymieniłem odznaki naszego klubu ze stulecia na koszulkę meczową Igora Łasickiego z meczu z Pogonią Siedlce.

Ile najwięcej zapłaciłeś za jeden trykot?
- Mam chyba trzy lub cztery rzeczy, za które musiałem zapłacić czterocyfrową sumę. Niestety ceny mocno poszły do góry ze względu na rosnącą liczbę kolekcjonerów i myślę, że takie historie będą coraz częstsze.

Jeśli położę na stół 100 000 złotych, to podejmujesz temat?
- Nie ma nawet takiego tematu. To wszystko zostawię dla syna, jeśli oczywiście będzie "Wiślakiem".

Za ile byś sprzedał całą kolekcję?
- Nie ma takiej kwoty. Liczy się pasja i przywiązanie do barw. W życiu pieniądze nie są najważniejsze.

Gdzie przechowujesz koszulki?
- Na razie nie mam miejsca na porządną ekspozycję kolekcji, więc wiszą w pokoju, z dala od mocnego światła.

Która koszulka jest dla Ciebie najcenniejsza?
- Każda ma swoją wartość i historię. Na pewno najstarsza - Zająca, ale również koszulki Arkadiusza Głowackiego, mojego idola, są dla mnie ważne. Było też kilka prezentów. No i oczywiście fajnym trafem są koszulki "zmęczone" meczem, czyli nieprane.

Dodaj komentarz



Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników serwisu ostrowmaz24.pl.

Reklama